Ile?


Myślę o Nas. 
Dniami. Nocami. 
Myślę o Tobie. 
Próbuję być, dla Ciebie, jak naj - najwięcej, najczęściej, najlepiej. 
Bo myślę, że może Ty potrzebujesz mnie tak mocno, jak ja Ciebie. 
I najbardziej rozbijam się wtedy o ciszę z Twojej strony. Nie rozważam powodów, po prostu rozbija mnie ta cisza. W niej odczytuję przekaz, że wcale mnie nie potrzebujesz. Coś we mnie wtedy zamienia się w kamień. I zawija w jeżową kulkę. Biorę co rano młotek i roztłukuję ten kamień. Chciałabym powiedzieć - niestrudzenie i cierpliwie. Ale cierpliwość to towar deficytowy. Jednak - niestrudzenie. I ostrożnie, mozolnie rozwijam kłującą kulkę. Bo może jednak mnie potrzebujesz. Jak ja Ciebie. Ale już trochę nie wiem. Niewiele wiem. Tylko tyle, że Cię kocham. Bardzo, bardzo mocno. Nad życie. Moje, nie Twoje, nad Twoje to nie sztuka, pamiętasz?
Ile to znaczy?..

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prawo. I nieporządek.